CZAS SIĘ POBRAĆ! #POBRANI


To bardzo wyjątkowy i osobisty dla mnie post.. Zajmę Ci tylko chwilę, dlatego proszę.. przeczytaj.
Czy wiesz, że na świecie jest Twoje druga połówka?
To może być chłopak, albo dziewczyna.. I nie ma to znaczenia. Liczy się właściwie tylko to, że jest identyczna (genetycznie) jak Ty. I tylko Ty możesz uratować jej życie.
Jak to zrobić?

Wystarczy zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku. Aby tego dokonać, musimy wejść na stronę www.dkms.pl/pobrani. Następnie zamawiamy bezpłatnie pakiet. Znajduje się w nim: formularz, koperta zwrotna i pałeczki do pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka. Formularz wypełniamy, pałeczkami pobieramy wymaz i odsyłamy to wszystko do Fundacji, a Fundacja rejestruje nas w bazie dawców.
Jeśli okaże się, że możemy komuś pomóc, wtedy Fundacja będzie się z nami kontaktować. Czyż to nie jest banalnie proste? Wejdź na stronę aby uzyskać więcej informacji.
Kochani, pamiętajcie jednak o najważniejszym. Każda decyzja o rejestracji powinna być podjęta świadomie, bo może okazać się, że ktoś czeka na naszą pomoc, a najgorsze co może być w takiej chwili, to uciekniecie od deklaracji, którą złożyliśmy wcześniej.
Rejestracja trwa dosłownie kilka minut. Jeżeli z jakichkolwiek przyczyn nie możesz zostać dawcą, wspomnij znajomym o możliwości. Dawców wciąż jest za mało, a liczba potrzebujących wzrasta.

Pozdrawiam, niesingielka ;)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

GALANTERIA MĘSKA - MUCHY | część I

Czy wyobrażacie sobie jeszcze swojego partnera/męża w krawacie? Ja niekoniecznie, chociaż.. kto wie. Na co dzień mam styczność z Panami, którzy w większości przypadków przychodzą właśnie po krawaty. I wiecie co? Wychodzą z muchą! ;) Dawniej muchy kojarzyły się z formalnymi uroczystościami. Z biegiem czasu zaczęto nosić je również na mniej oficjalne wyjścia. Zasady noszenia much są bardzo proste.
uroczyste wyjście - koszula z łamanym kołnierzykiem 
stylizacja nieco mniej formalna, sportowa - zwykły kołnierzyk

 3. biała w oryginalne wzory
Powyższe muchy pochodzą z ROSEGAL. Koszt jednej muchy to około 15 złotych. Bardzo często gwarantowana jest darmowa wysyłka, co wydaje mi się rekompensatą za czas oczekiwania. A jest on dosyć długi. Trwa to od 2 tygodni do 4 tygodni. Jeżeli chodzi o jakość, jest w porządku. Obecnie na stronie znajdziesz sporo promocji z okazji 5 urodzin sklepu. Dodatkowo przy większej ilości zakupów obowiązuje kod rabatowy: RGMine
Zostawiam Was dzisiaj z małym przedsmakiem. Niebawem pojawi się kolejny post z galanterią męską ;)

Do następnego!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

dziewczęcy LOOK

Dacie wiarę, że próbowałam zrobić te zdjęcia od tygodnia? Wcześniej przeszkadzała mi sesja (zdałam jakoś, uf!) a potem pogoda. Nie wiem czy wiecie, ale jestem ogromną fanką sukienek. Wiosną, latem, zimą - mogę je nosić o każdej porze roku. Przede wszystkim są wygodne (o ile nie zakładamy mocno obcisłej) i bardzo kobiece. Do hiszpanek byłam nastawiona średnio. Podczas współpracy jednak lubię ryzykować, stąd też mój wybór padł na jedną z nich. Muszę przyznać, że jak zwykle się nie zwiodłam. 
Sukienka jest bardzo lekka, dziewczęca. Świetnie sprawdzi się na wakacjach, spacerze czy po prostu na co dzień. Jeżeli ten model znudzi Ci się jako "hiszpanka", istnieje możliwość noszenia jej zwyczajnie, na ramionach, z niewinnym dekoltem. Jest dostosowana do dwóch opcji.
a Ty jesteś już gotowa na lato? Ile masz w szafie letnich sukienek? przyznaj się!
buziaki, do następnego!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

JUMPSUITS | KOMBINEZONY z ROSEGAL

Jak czuć się swobodnie, luźno ciepłą wiosną i latem? Z doświadczenia wiem, że kombinezony są idealne na taką porę. Znajdzie się wielu przeciwników, którzy uznają, że one są kompletnie niepraktyczne. Ale czy można powiedzieć, że są niewygodne? Nie sądzę. Dopasowany do naszej figury sprawia, że czujemy się lekko i komfortowo. Poniższe propozycje pochodzą ze strony ROSEGAl.

                   1.BIAŁY ZWIEWNY KOMBINEZON         2. JEANSOWY KOMBINEZON
                   3. OWOCOWY KOMBINEZON                   4. KOMBINEZON Z IMITACJĄ UST
Pierwszy rodzaj, który szczerze mogę polecić to jeansowy - idealny w połączeniu z białą koszulką. Drugi natomiast z lekkiego materiału, zwiewny. Przewidziany na letnie spacery, piknik czy też niedzielne pogaduchy w ogródku. Wszystkie pochodzą ze strony ROSEGAL. Jeżeli chodzi o podobne strony, to znajdziecie je także na Zaful i Gamiss. A o sieciówkach nawet nie wspomnę - pękają ;) Co myślicie? Ja w swojej szafie mam 3 pary, jestem w trakcie poszukiwania czegoś nowego ;)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

BEST DENIM JACKET | ZAFUL

Bardzo długo szukałam dżinsowej kurtki. Oglądałam w sieciówkach, miejscowych sklepach - nic mi nie pasowało. Podczas współpracy szukam raczej praktycznych rzeczy, takich których naprawdę potrzebuję i będę nosić, a nie będą leżeć w szafie. Jakiś czas temu robiłam wishliste ZAFUL, w której pokazałam kilka modeli moich "ulubieńców" i po jakimś czasie zdecydowałam się na to, aby jedną z nich właśnie zamówić. Niestety ten model ma to do siebie, że szybko jest rozchwytywany. Po jakimś czasie, monotonnym odświeżaniu strony udało mi się zamówić w rozmiarze S. Nie jest to kurtka dopasowana, a dosyć luźna, także idealnie sprawdza się na wieczornych wyjściach, do jeansów, koszulek, czy też jakiś sukienek typu "basic". Link do niej znajdziecie tutaj :)
t-shirt, spodnie - SINSAY
kurtka jeansowa - ZAFUL
UDOSTĘPNIJ TEN POST

PRZEPISY NA 4 TOP MASECZKI | DOMOWE SPA

Od jakiegoś czasu maski stanowią nieodzowną część mojej pielęgnacji. Czy wiecie, że jeżeli zostanie prawidłowo dobrana do naszej skóry, to działa skuteczniej niż nie jeden krem? Istnieje wiele rodzajów masek. Dobieramy je na zasadzie upragnionych efektów. Poniżej możecie zapoznać się z 4 przepisami na maseczki domowej roboty! Są zdecydowanie lepsze niż te drogeryjne :D

MASECZKA DLA CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ
przygotowanie: jedną łyżkę soku wyciśniętego wcześniej ze świeżego ogórka mieszamy z niewielką ilością drożdży.
aplikacja: nakładamy na twarz, a po około 20 minutach zmywamy letnią wodą i chusteczkami higienicznymi.
efekt: rozjaśnienie skóry, odżywienie.
MASECZKA REGENERUJĄCA
przygotowanie: zgniatamy truskawki (dla osób, które nie są uczulone) i mieszamy je ze śmietaną i miodem.
aplikacja: nakładamy maseczkę na 30 minut i trzymamy pod ciepłym kompresem. Zmywamy zwilżonymi wacikami kosmetycznymi.
efekt: odżywienie, nawilżenie, silne orzeźwienie ze względu na zawartość siarki w truskawkach.
MASECZKA DLA CERY TŁUSTEJ I MIESZANEJ Z ROZSZERZONYMI PORAMI
przygotowanie: łyżkę sproszkowanego skrzypu i łyżkę zmielonych płatków owsianych mieszamy na papkę. Dodajemy za chwilę wodę (przegotowana), a na koniec kilka kropli cytryny. 
aplikacja: nakładamy na twarz. a po 20 minutach zmywamy płatkami kosmetycznymi nawilżonymi wodą.
efekt: normalizacja pracy gruczołów łojowych
MASECZKA OCZYSZCZAJĄCA
przygotowanie: sodę oczyszczoną w proporcji 1:1 zmieszaj z wodą mineralną. 
aplikacja: nakładamy na 15-20 minut, następnie zmywamy letnią wodą.
efekt: oczyszczenie, wybielenie, pomaga w redukcji blizn, zmian potrądzikowych, przebarwień.
Jeśli jednak nie macie ochoty "bawić się" ze składnikami, to odsyłam was do postu o gotowej, wspaniałej masce od marki Mary Kay - KLIK
UDOSTĘPNIJ TEN POST

JAK SIĘ UCZYĆ I.. NIE ZWARIOWAĆ! | 7 PORAD

"Nie dam rady", "Rzucam studia", "Matura to serio bzdura!", "Nie umiem", "To nie dla mnie!" - jeżeli chociaż raz pomyślałeś o czymś podobnym, bądź wypowiedziałeś na głos jedno z tych zdań, ten post jest właśnie dla Ciebie. 
Nigdy nie byłam orłem w szkole (a matematyka to moja pięta achillesowa) i obecnie na studiach też nim nie jestem. Należę raczej to tej grupy, która za każdym razem przed sesją "rzuca studia", zdarza się też lekkie załamanie nerwowe (na co polecam Milkę, zazwyczaj pomaga, jeśli nie to pewnie czas na Wedel). Na pierwszym roku studiów byłam bardzo zmotywowana, mimo to zdarzyła mi się poprawka z historii. Kompletnie nie rozumiałam decyzji swojego Doktora, gdyż wydawało mi się, że odpowiedziałam na jego 3 opisowe pytania dosyć skrupulatnie.. Z biegiem czasu wiem, że 3 zdania to stanowczo za mało ;) W drugim terminie zaliczyłam na 3.. kurde, chyba nawet na 3,5 :D Pomimo, I semestr wspominam naprawdę miło!

W drugim semestrze zaczęły się schody.. tak, dosłownie. Przestałam jeździć windą na ostatnie piętro. Zauważyłam, że od tej czekolady.. przybyło mi jakieś 2 kg. Jakby mało było katastrof, zmieniono mi jednego z Doktorów, który wykładał roczny i najważniejszy przedmiot. A ja miałam notatki z dwóch pierwszych wykładów.. (na tym drugim malowałam szlaczki, których nie nauczyłam się przez całe liceum - to się też liczy, co nie?) No i wtedy odpaliłam internet w poszukiwaniu motywacji, rozwiązań, co ja będę ukrywać.. POMOCY.
Przeglądając instagramy, pinteresta, youtuba - zainspirowałam się naprawdę mocno. Poniżej przedstawię Wam moje ulubione sposoby:

1. SYSTEMATYCZNOŚĆ 
Nie mam tu na myśli regularnego chodzenia na wykłady, bo wiadomo, że czasem nam coś wypadnie, jak np. pójście na najlepsze naleśniki w knajpie, czy też kupienie torebki, która marzy nam się od x czasu. Myślę raczej o tym, żeby się w nie po prostu zaopatrzyć. Po każdym wykładzie staraj się np. robić zdjęcia notatek znajomego, przy czym dowiaduj się czy wykładowca zwracał szczególną uwagę na któreś fragmenty notatek, lub czy podawał potencjalne zagadnienia na egzamin. 

2. ZNAJDŹ SWOJE MIEJSCE
Zimą opatulona kocem, po części przykryta notatkami. Wiosną na świeżym powietrzu, najlepiej na balkonie lub w ogrodzie przy drewnianym stoliku z pyszną kawą - to moje ulubione miejsca do nauki. Warto żebyś znalazł własne. Usiądź na podłodze, przy biurku, przy ławie, przy parapecie - tam gdzie będziesz czuł się swobodnie, tam nauka będzie szła Ci najlepiej - nowość, co? 
Jednym pomaga cisza i spokój (to zdecydowanie ja!) a innym w głośnikach jakieś strumienie, szum lasu etc. mi to pomaga, oczywiście.. ale w ekspresowym dojściu do łazienki na oddanie moczu.

3. W POJEDYNKĘ LUB Z KUMPELĄ
Nie potrafisz uczyć się sam? Istnieje typ człowieka, który uczy się najszybciej pod wypływem obecności drugiej osoby. To możliwe, ale.. tylko i wyłącznie gdy tą osobą nie jest płeć przeciwna, która podoba nam się mniej więcej od zerówki i na jej widok miękną Ci kolana, a mózg zostaje jakimś cudem wyłączony i jedyne co pracuje w tym czasie to serce! Takiej osoby broń Boże nie zapraszaj do wspólnej nauki. Efektów z tego nie będzie, no chyba że z biologi. 

4. FORMA NOTATEK
Czy masz swoją ulubioną? Jeśli nie, znajdź ją. Ja kiedyś pisałam tylko i wyłącznie ręcznie notatki - to był mój błąd. Wiecznie nie mogłam czegoś rozczytać, albo po prostu nie podobało mi się to, jak one wyglądają (trochę pedantyczne, ale co poradzisz, taki typ). Po jakimś czasie, jeden z moich kolegów wysłał mi swoje notatki w formie elektronicznej. Na początku nie mogłam się w nich odnaleźć, wyglądały dla mnie jak jakieś artykuły. Zaczęłam je stopniowo przerabiać i od tamtej pory najlepiej pracuje mi się właśnie na takich wytworzonych w wordzie, lub innym notatniku. 
Czytaj je na głos, twórz skojarzenia, wykresy, rób ściągi - każda forma jest dobra na zapamiętywanie informacji. Szukaj przykładowych testów w internecie, postaraj się sprawdzić. 
 5. Fiszki
Daty, słówka, definicje - warto z tego robić jakieś małe fiszki, które zawsze masz przy sobie, lub po które sięgniesz przed samym egzaminem. Świetnie to się sprawdza jeżeli chodzi o historię, filologię angielską czy też jakieś krótkie terminy.

6. ZADBAJ O SIEBIE
Energetyki, kawa, kilka godzin snu. Rozumiem pracę, imprezy, tańce hulańce, ale jeżeli rzeczywiście Ci zależy na tym aby zdać egzamin - to postaraj się przyłożyć. Pij soki z warzyw, owoców, wodę oraz na chwilę zrezygnuj z imprez. Jeżeli pracujesz "na nocki" postaraj się znaleźć kogoś, kto być może będzie na tyle miły, że zamieni się z Tobą na poszczególne dni przed egzaminem i dzięki temu będziesz miał więcej energii i czasu na naukę. 
Rób sobie przerwy w nauce. Nie ucz się na siłę przez kilka godzin. Wyjdź międzyczasie na chwilę na spacer, zadzwoń do koleżanki, zjedz coś słodkiego. Z doświadczenia wiem, że jeżeli cały czas będziesz siedział w książkach, w końcu Twoja koncentracja upadnie. Zaczną się problemy ze skupieniem, zmęczenie, motywacja pomału zacznie się oddalać. 

7. ZMIEŃ OTOCZENIE
Jeżeli znalazłeś już swoje miejsce np. ogród, w którym twierdzisz, że nauka Ci dobrze idzie.. spróbuj zmienić to miejsce. Przejdź się do kawiarni, na spacer z notatkami, do salonu czy innego pokoju. Powtórz materiał w innych miejscach. Zaczniesz być wtedy bardziej pewna siebie, a dla Twojego mózgu informacje zaczną się przyswajać jako rutyna, norma, rzeczywistość.

A wy lubicie być zorganizowani? Czy raczej pisanie na kolanie to Wasza specjalność? 

UDOSTĘPNIJ TEN POST

kolejna dawka zamówienia z ZAFUL

Kolejna porcja zamówienia z Zaful i... kolejne pędzle. Mój limit chyba się już wyczerpał, chociaż przyznam Wam, że to jedyne których używam obecnie (nie licząc Zoeva, bo są niezastąpione) 
Niestety poszły niczym "świeże bułeczki", na szczęście udało mi się je zamówić i przyszły zaskakująco szybko - za co ogromny plus, bo Zaful naprawdę dba o klienta. 
Cały zestaw to 10 pędzli + etui - co jest świetnym rozwiązaniem jeżeli chodzi o przechowywanie, podróż. Zegarek również pochodzi ze strony Zaful
Skoro mamy już marzec, to raczej należy zaopatrzyć się w nieco wiosenne piżamy. Te naprawdę lubiłam! Link do nich znajdziecie tutaj. A jak wasze przygotowania do wiosny? Ja czuję ją.. ale tylko na instagramie oglądając inspiracje.. Do następnego!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

ulubione MATOWE pomadki w kredce GOLDEN ROSE

Dzisiaj rozwiążę wszelkie wątpliwości jeśli chodzi o pomadki, których używam. Na instagramie dostaję całkiem sporo wiadomości i komentarzy, gdy na moim profilu pod lupą jest Golden Rose. "Jaki numer ma ta pomadka?" (zawsze staram się odpowiadać na instagramie, lub do szufladki) "Czy są trwałe?","u mnie wygląda ten kolor inaczej niż u Ciebie"... Odpowiedź znajdziesz poniżej.
od lewej: 14,15,10,07,09,08 (zdjęcie POWYŻEJ)
08 i 10 swego czasu były moimi ulubionymi.  W zasadzie, dalej tak jest, ale ostatnio do grona dołączyła pomadka z numerem 14 - szczególnie używałam jej zimą. 08 na ustach jest ciemniejsza znacznie niż na przedstawionym zdjęciu. Jeżeli chodzi o 15, u niektórych dziewczyn prezentują się super, na moich ustach niestety wyglądała - BEZNADZIEJNIE. Ja mam dosyć ciemne usta i jasne kolory niekoniecznie je.. no nie wiem, pokrywają? sama nie wiem jak to "dokładnie" określić, aczkolwiek, nie wygląda to estetycznie. 
Po jakimś czasie odkryłam sposób, dzięki któremu polubiłyśmy się. Połączyłam ją z pomadką w kremie soft marki NYX (16) i sprawdza się to u mnie do tej pory. 
09 i 07 wiernie służą mi przy przygotowaniu wieczorowych makijaży, czy np na uroczystościach weselnych ;) Podsumowując, jeżeli chodzi o te wszystkie kolory, to najtrwalsze wydają mi się 08 i 07, nie pamiętam żebym kiedykolwiek poprawiała sobie makijaż np na weselu. Najmniej natomiast 14 i 15.
Cena to coś ok 12 złotych. Znajdziecie je także na niektórych stronach za ok 9 złotych. Moje pochodzą z mintishop :)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

SUKIENKI Z PROMSHOPAU | INSPIRACJE NA WIELE OKAZJI

W sieci spotykam się z wieloma artykułami dotyczącymi zakupów na zagranicznych stronach i bardzo często są to opinie neutralne. Jednak coraz więcej jest też pozytywnych. Zbliża się sezon wesel, przyjęć, wiec sama postanowiłam trochę pobuszować w sieci, zainspirować się. Znalazłam kilka ciekawych stron, nieznanych mi do tej pory. Dzisiaj pokażę wam jedną z nich - promshopau.com
Jest tam mnóstwo inspiracji: sukienki koronkowe (wedding dresses lace), wieczorowe, koktajlowe, "studniówkowe", ale także dla druhen i.. panny młodej! Ciekawa jest także kategoria: suknie dla mamy panny młodej - (sleeveless mother of the bride dresses australia)
Pierwszy raz spotykam się z tym sklepem internetowym. Zdaję sobie sprawę z tego, że ślub koleżanki, kogoś z rodziny, czy też własny ślub to wyjątkowy czas, a w szczególności gdy to właśnie nas najbardziej dotyczy ten dzień. Nigdy nie namawiałabym którejś z was aby kupiła sukienkę przez internet, jakby nie było ryzyko jest.. ogromne! Ale polecam wam przejrzeć produkty - w celu inspiracji. Znajdziecie tam mnóstwo przepięknych sukienek, niektóre z nich to nawet moje wymarzone!
Nie brakuje tam kolorów. Znajdziemy z pewnością tam każdy możliwy odcień i różnorodność materiałów. Najbardziej zachwycona jestem kategorią ślubną.. Od krótkich sukienek, przez dlugie, tiulowane aż po klasyczne, proste. Prezentują się wspaniale na zdjęciach, ale czy w rzeczywistości również będzie tak błogo? Dodatkowo, możemy zainspirować się scenerią ślubna, ponieważ zdjęcia często ukazane są w "życiowych momentach" czyli np. podczas sesji druhen z panna młodą, czy też pary młodej, ale także w postaci tradycyjnyjego "selfie".
Co myślicie? Jesteście na tyle "szalone", że zdarzy wam się coś zamówić na takich stronach, czy traktujecie je raczej jak ja "dla inspiracji"? ;)
A może któraś z was słyszała o tej stronie, lub kupowala coś na podobnych? Jestem strasznie ciekawa waszych opinii.. 
UDOSTĘPNIJ TEN POST

AKCESORIA | ZAFUL & GAMISS

Już dawno miałam pisać post o ostatnich nowościach, które przyszły z Zaful i Gamiss, ale pochłonęła mnie totalnie sesja.. po tym czasie zaczął się nowy semestr, nowa praca.. na nudę nie narzekam! 
 
Plecak - GAMISS
ORGANIZER NA KOSMETYKI - GAMISS
KOC W KOLORZE PUDROWEGO RÓŻU - ZAFUL
UDOSTĘPNIJ TEN POST

POMYSŁ NA PREZENT | FOTOKSIĄŻKA PRINTU

Nie mogę w to uwierzyć jak szybko mijają mi tygodnie! Chwilami, gdy ktoś mnie pyta: "Jaki mamy dzisiaj dzień?" lub "Który dzisiaj?", waham się z odpowiedzią. W każdym razie, dzisiaj zaczyna się miesiąc, w którym rządzić będą Walentynki. Nie jestem fanką, nigdy nie byłam - ale zawsze lubię spędzić ten dzień z moim P po prostu miło. 
Z tej "okazji" przychodzę do Was z propozycją wyjątkowego prezentu dla Niego jakim jest.. FOTOKSIĄŻKA.


Mój wybór padł na PRINTU nie bez powodu :) Ta strona pozwala na to, aby zaprojektować fotoksiążkę od podstaw. Owszem, można posługiwać się przykładowymi szablonami, ale można także uruchomić wyobraźnie i zrobić ją całą po prostu "po swojemu". Dzięki temu stanie się niepowtarzalnym prezentem.
Printu oferuję nam nie tylko fotoksiążki, ale także fotoalbumy oraz MINIBOOKI, w których się zakochałam! Ogromnym plusem jest jakość. Nie mogę jej nic zarzucić. Mam nawet wrażenie, że niektóre zdjęcia wysyłane przeze mnie (nie były one super jakościowo) zostały jakby poprawione i idealnie pasują do pozostałych.
Tworząc książkę dla mojego P, przy okazji zamówiłam sobie minibooki ze zdjęciami, które już dawno miałam ochotę wywołać (studniówka) kiedy to było?! 
Sami widzicie, że jest to pomysł na wiele okazji, a na pewno idealny na prezent dla CHŁOPAKA na Walentynki :) Co myślicie? 
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.